8 września 2020

Choroba a zaburzenie – dlaczego nazywanie psychopaty chorym nie jest korzystne dla ofiary?

 ZAKAZ KOPIOWANIA. TREŚCI BLOGA OBJĘTE PRAWAMI AUTORSKIMI
© Copyright by MilaM 

Ofiary – w tym ja dawno temu, kiedy jeszcze nie byłam wyedukowana i świadoma – często mówią o swoim oprawcy, że jest chory. W rzeczywistości psychopata / narcyz / socjopata NIE JEST CHORY, jest całkowicie zdrowy.


W poniższym tekście odpowiadam na pytania:
1. Dlaczego nazywanie psychopaty / narcyza / socjopaty chorym psychicznie nie jest korzystne dla ofiary?
2. Jak to może zwrócić się przeciwko niej?


Choroba psychiczna a zaburzenie osobowości to dwie zupełnie odrębne kwestie, których nie należy mylić ani mieszać. Ofiara, wyniszczona, zdewastowana i ledwie żywa, widzi w swoim oprawcy zło, i słusznie. Często nazywa go chorym psychicznie, ponieważ jego cechy oraz zachowania postrzega jako nienormalne, nieludzkie i okrutne. Nie potrafi zrozumieć, co nim kieruje. Doszukuje się w nim cierpień i bólu z lat dziecięcych, szuka usprawiedliwień, bierze winę na siebie. W ten sposób wbija sobie sama gwóźdź do trumny…


Choroba

- O chorobie mówimy wtedy, gdy jednostka postępuje nieświadomie, nieracjonalnie, niecelowo i nieumyślnie. 
- Chorobę można leczyć, skuteczna jest farmakoterapia, psychoterapia itp.
- Chorobą można uzasadnić wszelkie zachowania (np. morderstwo popełnione wskutek choroby psychicznej jest łagodniej traktowane, ponieważ zostało popełnione bez pełnej świadomości).
- Chorobę można zdiagnozować.


Zaburzenie osobowości: wiązka B oraz psychopatia

- O zaburzeniu osobowości wiązki B oraz psychopatii mówimy wtedy, gdy jednostka postępuje ŚWIADOMIE, RACJONALNIE, CELOWO i UMYŚLNIE.
- Zaburzenia osobowości wiązki B oraz psychopatii NIE MOŻNA WYLECZYĆ, NIE JEST SKUTECZNA farmakoterapia, psychoterapia itp.
- Zaburzenie osobowości wiązki B oraz psychopatia nie uzasadniają pewnych zachowań i nie są łagodniej traktowane.
- Zaburzenia osobowości wiązki B i psychopatii nie da się łatwo zdiagnozować, nawet specjaliści często nie są w stanie postawić prawidłowej diagnozy.


Kluczowe punkty, które chcę poruszyć to:
- leczenie,
- świadomość, celowość i racjonalność działania psychofaga,
- wykorzystanie choroby na swoją korzyść przez psychofaga,
- projekcja „choroby” na ofiarę.

  • Psychopatia / narcyzm / socjopatia NIE SĄ uleczalne. NIE SĄ też chorobą. 
  • Psychopata / narcyz / socjopata postępuje RACJONALNIE, ŚWIADOMIE oraz kierując się EGOIZMEM oraz KORZYŚCIĄ WŁASNĄ.
  • Psychopata / narcyz / socjopata może wykorzystać chorobę jako uzasadnienie swoich zachowań oraz cech, co może być szkodliwe dla ofiary.
  • Psychopata / narcyz / socjopata może stworzyć projekcję "choroby" na ofiarę, wmawiając jej, że to ona jest chora i to z nią jest coś nie tak.

Dlaczego nazywanie psychopaty chorym nie jest korzystne dla ofiary?

Chorobę psychiczną można zdiagnozować. Psychopatia / narcyzm jest bardzo trudne do zdiagnozowania, ponieważ psychopata / narcyz ukrywa się za maską normalności – żyje wśród ludzi, wtapia się w tłum, dostosowuje się do powszechnych zasad i norm, odgrywa role społeczne, które mu się opłacają, zakłada maski. 

Kiedy ofiara idzie z oprawcą na psychoterapię, do sądu czy nawet na spotkanie rodzinne, i mówi w emocjach, że jej oprawca jest chory, to nikt jej nie wierzy. Ludzie widzą sytuację z boku, nie znając szczegółów ani prawdy zza czterech ścian domu przemocowego. W ich oczach psychopata jest normalny, a to ofiara jest kłębkiem nerwów, emocji oraz złości, która w dodatku wyżywa się na swoim „bliskim”. 

Nazywanie psychopaty chorym nie jest korzystne dla ofiary, ponieważ nikt wokół tego nie dostrzega. Prędzej świat zewnętrzny uzna, że to ofiara ma ze sobą problemy, ponieważ jest niespokojna, pełna emocji, złości, łatwo ją wytrącić z równowagi. Psychopatę widzą jako stabilnego emocjonalnie, spokojnego, opanowanego oraz znoszącego dzielnie „humory” ofiary. Nikt nie ma pojęcia i nie pomyśli nawet, że stan ofiary jest wynikiem chronicznego stresu, który wywołuje sprytny oprawca. To psychopata doprowadza ofiarę do depresji, c-PTSD (złożonego zespołu stresu pourazowego) i wytrąca ją z równowagi, żeby sprawiała wrażenie psychicznie chorej. 

Psychopata / narcyz / socjopata NIE JEST chory, jest zdrowy, lecz zaburzony, a więc świadomy, racjonalny i dokonuje wyborów zgodnie z własną korzyścią oraz egoizmem.



Jak to może zwrócić się przeciwko niej?

Co się dzieje, kiedy ofiara nazywa psychofaga chorym? To bardzo proste – on od razu projektuje swoje zaburzenie na nią i wmawia jej chorobę psychiczną. 

Przykład: ofiara mówi psychofagowi, że jest chory, na co on spokojnie odpowiada, iż to ona jest chora i to z nią jest coś nie tak. Umiejętnie i skutecznie wmawia jej chorobę psychiczną, której tak naprawdę nie ma. Wyniszcza ją, manipulując.

Również w sądzie, podczas terapii par bądź rodzinnej, czy choćby na rodzinnym obiedzie psychofag jest w stanie w bardzo wiarygodny sposób podważyć zdrowie psychiczne ofiary. Prowadzi tzw. brudne kampanie, które tylko pogrążają ofiarę w oczach innych, nawet bliskich. 

Innym skutkiem może być wykorzystanie przez psychofaga wersji o chorobie. Czasem zaburzone osoby udają chorych i nieracjonalnych po to, by inni je usprawiedliwiali, a ich antyspołeczne zachowania tłumaczyli właśnie chorobą. Mogą odgrywać rolę biednych, skrzywdzonych i przytłoczonych chorobą. Po pierwsze ofiara wybaczy im wtedy wszystko i zniesie bicie, picie, upokarzanie, zdrady – bo przecież ich oprawca nie wie co czyni, to wszystko wina choroby. Po drugie ofiara ma złudną nadzieję, że jego chorobę da się wyleczyć, a tę nadzieję mogą jeszcze podtrzymywać psychiatrzy czy psychologowie, którzy też mogą nabrać się na przedstawienie psychofaga. 


***

Tutaj przeczytasz, czym są zaburzenia osobowości wiązki B oraz psychopatia: psychopata, socjopata, narcyz, zaburzenia osobowości wiązki B

Tutaj przeczytasz, dlaczego wysłanie psychofaga na terapię nie jest skuteczne: Wysłanie psychofaga na terapię - skutki decyzji opartej na niewiedzy


***
Źródła:
1. R. D. Hare, Psychopaci są wśród nas, Wydawnictwo Znak, Kraków 2010.
2. S. L. Brown, Zakochane w psychopatach, Wydawnictwo Helion, Sensus, 2009.
3. Doświadczenie własne.

6 września 2020

Techniki manipulacji w fazie dewaluacji

 ZAKAZ KOPIOWANIA. TREŚCI BLOGA OBJĘTE PRAWAMI AUTORSKIMI
© Copyright by MilaM 


Rozpocznij czytanie od: Techniki uwodzenia w fazie idealizacji, żeby poznać techniki uwodzenia stosowane w fazie idealizacji (bombardowania miłością).

Poniższy tekst omawia szczegółowo wybrane techniki manipulacji stosowane przez psychofagów (psychopatów, narcyzów, socjopatów i in.) w fazie dewaluacji, czyli po zakończeniu fazy idealizacji (uwodzenia, bombardowania miłością). Krótko mówiąc, kiedy psychopata wie, że uwikłał ofiarę i ma nad nią kontrolę, rozpoczyna powolne niszczenie ofiary. Faza dewaluacji jest nieporozorna i na zmianę przeplatają się w niej zachowania zdrowe z patologicznymi - w ten sposób czujność ofiary zostaje uśpiona.

Dewaluacja

Techniki manipulacji stosowane w fazie dewaluacji to przede wszystkim:
TRIANGULACJA
DOBRY-ZŁY
KARANIE CISZĄ
GASLIGHTING
DYSONANS POZNAWCZY
ZALEŻNOŚĆ
KŁAMSTWO
PRZYGWOŻDŻENIE
WZAJEMNOŚĆ

W relacji z psychopatą wyżej wymienione techniki mogą występować wszystkie lub tylko kilka z nich, mogą też występować techniki inne, spoza listy. Pamiętaj, że to są przykłady głównie z mojego życia, dlatego o nich piszę. Dużo zależy od typu psychopaty, technik manipulacji, a także osobowości i podatności ofiary. W moim przypadku miejsce miało 100% z wyżej wymienionych technik.

TRIANGULACJA

Celem triangulacji jest włączenie do relacji osób trzecich w celu wzbudzenia zazdrości ofiary oraz negatywnego nastawienia jej wobec nich
Triangulacja jest niepozorną metodą „torturowania” ofiary. Niepozorną, ponieważ nie można jej wyraźnie zaobserwować czy udowodnić. Psychopata lubi tworzyć trójkąty, z tym że ich uczestnicy nie są świadomi, że biorą w nich udział. Triangulacja jest to włączanie osób trzecich w związek w celu wywołaniu u ofiary zazdrości oraz poczucia zagrożenia i chęci rywalizacji. Polega na tworzeniu iluzji popularności, a ofiara ma czuć się zagrożona i zazdrosna o sztuczną konkurencję.
Podczas bombardowania miłością psychopata zapewniał ofiarę, że jest jego idealną drugą połówką. W fazie dewaluacji powoli się wycofuje, poświęcając jej mniej czasu i uwagi, co prowadzi do tego, że ofiara bardziej stara się mu przypodobać i chce go odzyskać . 
Osobami trzecimi w triangulacji mogą być: poprzednie ofiary, następczynie bądź przyjaciółki. Psychopata otacza się nimi, lecz nie robi tego w sposób jawny czy ostentacyjny. Aktualna ofiara może nawet mieć trudność we wskazaniu co takiego robi jej partner / mąż, lecz odczuwa zazdrość o tę osobę trzecią. Zazdrość rodzi się z poczucia zagrożenia, a poczucie zagrożenia jest celowo wywoływane przez psychofaga, który okazuje jej mniej uwagi niż dotychczas

TECHNIKA DOBRY-ZŁY

Celem techniki dobry-zły jest zdobycie zaufania ofiary w krótkim czasie  i uzależnienie jej od siebie, a także wzbudzenie w niej wątpliwości we własny osąd. Psychopata przybiera na zmianę rolę wybawcy i rolę oprawcy, co mocno miesza w głowie ofiary, która sama już nie wie, czy jej „bliski” jest dobry, czy zły
Sama metoda nazywa się „zły-dobry” i polega na tym, że są trzy osoby: ofiara, sprawca oraz wybawca – wybawca broni ofiarę przed sprawcą i tym sposobem zdobywa jej zaufanie. Taka sytuacja może być zainscenizowana przez samego oprawcę po to, by móc odegrać rolę wybawcy. 
W przypadku związku z psychopatą ta technika przybiera nieco innego znaczenia. To on jest jednocześnie sprawcą i wybawcą. Podczas idealizacji ofiara widziała go jako dobrego przez cały czas, ponieważ taką założył dla niej maskę. W fazie dewaluacji maska momentami zsuwa się i ofiara raz na jakiś czas widzi prawdziwą twarz swojego „bliskiego”: chłodnego, okrutnego, bezdusznego, bez empatii oraz sumienia. Jednego dnia widzi mężczyznę dobrego, który ją chwali, a innego dnia ten sam mężczyzna umniejsza jej wartość, zaczyna krytykować, a to co wcześniej chwalił czy podziwiał staje się dla niego wadą i nie ma wartości. 
Rolą dobrego zachowuje się jak wybawca, który przeprasza, chwali, podziwia, by za jakiś czas rolą złego być jak sprawca, który atakuje, krytykuje, poniża. Ofiara walczy z całkowicie zaprzeczającymi sobie myślami: on jest dobry, on jest zły, dobry, zły itd. Jednak swoimi dobrymi uczynkami buduje w ofierze płonną nadzieję i nieprawdziwy obraz siebie, ponieważ ta wierzy, że on się jedynie pogubił, a tak naprawdę jest dobry. W końcu gdyby był zły, to nie zachowywałby się czasami grzecznie i miło. Z tym że na tym właśnie polega ta metoda – obraz dobrego zapisany w pamięci skutecznie wymazuje obraz złego.

KARANIE CISZĄ

Celem karania ciszą jest uzyskanie większej kontroli nad ofiarą oraz zadawanie jej psychicznego oraz emocjonalnego cierpienia.
Karanie ciszą według teorii Melanie Toni Evans jest częścią techniki zwanej stonewalling. Milczenie to niezwykle potężne narzędzie manipulacji, doprowadzające empatyczną ofiarę do psychicznych i emocjonalnych tortur, a w końcu i autodestrukcji. Ofiara rozmyśla nad tym, co mogła zrobić źle, czym uraziła partnera, choć tak naprawdę jest jedynie obiektem jego manipulacyjnego zagrania.
Kiedy przemocowiec chce, żeby jego ofiara zmieniła swoje zachowanie na jego korzyść, często stosuje właśnie technikę karania ciszą. Pozornie zwyczajna forma milczenia tak naprawdę jest formą brutalnej przemocy. To co dzieje się w mózgu ofiary w trakcie odbywania tej swoistej kary jest okropne, bowiem karanie ciszą prowadzi ją do wyniszczania tożsamości. Wcześniej psychofag zasypywał ją wiadomościami oraz swoją uwagą, dlatego forma milczenia z jego strony jest niepojętą torturą. Ofiara zaczyna zwracać się przeciwko sobie i co gorsza, przeciwko własnemu umysłowi. 
Jackson MacKenzie w kontekście milczenia porusza również wątek tzw. pasywnej agresji. Pasywna agresja w tym przypadku to m.in. pisanie i wysyłanie do oprawcy długich e-maili o zmianie jego zachowania oraz braku kontaktu. W ten sposób traci się dużo energii, zupełnie bezcelowo. Karanie ciszą polega na tym, że ofiara ma zrobić dokładnie to, czego chce oprawca, jednak nie zdając sobie sprawy z tego, że została zmanipulowana. 
Ofiara może próbować również ignorować psychofaga, myśląc, że w ten sposób go pokona. Jednak on jest zbyt sprytny, poza tym nie odczuwa emocji tak jak ona, dlatego próby pokonania go jego własną bronią nie mają sensu. On wygra zawsze, jest psychopatą, nikt go nie pokona w jego psychopatycznych zagrywkach.

GASLIGHTING

Celem gaslightingu jest podważanie zdrowia psychicznego ofiary oraz doprowadzanie jej do obłędu.
Gaslighting w fazie dewaluacji, tak jak podobne techniki manipulacji, pojawia się na zmianę z normalnością, tj. zachowania patologiczne mieszają się z zachowaniami zdrowymi. Polega przede wszystkim na wprowadzaniu ofiary w stan obłędu, choroby psychicznej i utraty kontaktu z rzeczywistością
Gaslighting jest formą niejawnego mordu, zabijania duszy ofiary i wytrącania jej z psychicznej równowagi. Przykładami gaslightingu są na przykład takie zdania, które padają z ust psychofaga: 
- jesteś chora psychicznie, jesteś wariatką, potrzebujesz pomocy,
- jesteś przewrażliwiona, nadwrażliwa, przesadzasz,
- to był tylko żart, nie masz poczucia humoru,
- Ty masz problem, nie ja,
- nie powiedziałem tego, wymyślasz, wyobrażasz to sobie.

DYSONANS POZNAWCZY

Celem techniki dysonansu poznawczego (kognitywnego) jest osłabienie ofiary oraz wywołanie u niej złego samopoczucia.
Dysonans poznawczy to krótko mówiąc utrata wewnętrznej równowagi, tzn. gdy wiedza, zdania, wartości, sposób zachowania ofiary nie współistnieją harmonijnie. Psychofag z łatwością wprowadza kobietę w dysonans, przekazując jej sprzeczne komunikaty, informacje oraz zachowania. 
Przykładowo ofierze bardzo na czymś zależy i musi dokonać wyboru pomiędzy dwiema opcjami: opcją A i opcją B. Wybiera opcję A. Wtedy psychofag wkracza do działania i oznajmia jej, że opcja B byłaby dla niej korzystniejsza i dokonała błędnego wyboru. Oczywiście taka jednorazowa sytuacja nie ma wpływu, lecz psychofag często powtarza tego rodzaju uwagi, rzucone mimochodem, podważając decyzje i wybory ofiary. Nawarstwianie się takich komentarzy wywołuje dysonans, co prowadzi do niestabilności psychicznej ofiary.   

ZALEŻNOŚĆ

Celem techniki zależności jest doprowadzenie ofiary do niesamodzielności i bycia zależną od oprawcy.
Od samego początku psychofag dąży do uzależnienia od siebie ofiary. Jego potrzeba władzy oraz kontroli jest tak silna, że jest zdolny zrobić wszystko, żeby kobieta przestała być samodzielna. Wtedy jest zdana tylko na niego i musi być mu posłuszna.
Zależność tworzy się wtedy, gdy psychofag według ofiary ma coś, czego ona nie posiada. Tutaj można mówić o potrzebie miłości, uwagi, poczucia bezpieczeństwa, ratunku przed samotnością. Wszystko, czego ofierze brakuje, a co według niej psychofag może jej dać, wzmacnia jej zależność od niego. Na przykład, jeżeli kobieta ma deficyty miłości i była niekochaną córką, to jej wielką potrzebą jest bycie kochaną. Wierzy, że psychofag może jej to dać, dlatego zgadza się na wszystko, czego on od niej wymaga, tym samym sprzeniewierzając się samej sobie. W ten sposób staje się zależna od oprawcy, a im bardziej jest zależna, tym większy wpływ ma na nią przemocowiec

TECHNIKA KŁAMSTWA

Celem techniki kłamstwa jest wywarcie wrażenia na ofierze oraz stworzenie władzy .
Psychofagowi kłamstwo przychodzi łatwo, ponieważ nie ma wyrzutów sumienia. Kłamanie tak naprawdę jest nadużywaniem zaufania, z tym że psychopata przyłapany na kłamstwie nie czuje się winny – właśnie dlatego, że nie ma sumienia lub ma jego deficyty. Psychopata sięga po kłamstwo w sposób naturalny względem każdego: rodziny, przyjaciół, wymiarowi sprawiedliwości
Kłamstwo w wykonaniu psychopaty jest trudne do wykrycia, ponieważ nawet jeśli zostaje zdemaskowany, to umiejętnie odpiera atak i broni się w sposób wiarygodny. Dla niego kłamstwo nie jest kłamstwem, tylko jego wersją prawdy.

TECHNIKA PRZYGWOŻDŻENIA

Celem techniki przygwożdżenia jest doprowadzenie do tego, by ofiara zrobiła dokładnie to, czego chce przemocowiec.
Przygwożdżenie jest to utrwalenie zachowania rozpoczętego przez ofiarę w sposób pochopny i nieprzemyślany. Można powiedzieć, że jest to łapanie za słówka.
Ogólnie przygwożdżenie polega na tym, że psychofag uważnie słucha ofiary i jest przy niej obecny. Są dwie możliwości: albo ofiara powie coś, czego później może żałować, albo psychofag wywoła u niej takie słowa, prowokując ją do tego. Następnie oprawca utwierdza ofiarę w tym, co powiedziała i zobowiązuje ją do wykonania zadeklarowanego przez nią zachowania. Ofiara, jako że swój honor ma, musi się czuć zobowiązana – skoro coś powiedziała, tak też zrobi. 

TECHNIKA WZAJEMNOŚCI

Celem techniki wzajemności jest wywieranie wpływu na ofiarę i zobowiązywanie jej do określonych zachowań względem oprawcy.
Wzajemność to „obopólna wymiana korzyści”. Psychofag chętnie wykorzystuje ludzką potrzebę wzajemności, to znaczy: jeżeli ktoś mi coś dał, jestem mu coś winien. Oprawca ma to do siebie, że nie lubi dawać, za to chętnie bierze od innych. Ofiara przeciwnie, czuje się zobowiązana do zrewanżowania się. Psychofag korzysta z tego i potrafi być interesownie pomocny, wspierający, dobroduszny i uczynny, jednak robi to tylko po to, by wywołać w ofierze poczucie wdzięczności oraz potrzebę wzajemności. Za jeden dobry uczynek psychopaty ofiara jest skłonna być dla niego dobra przez cały czas. Jak widać opłaca mu się dać ofierze jakiś ochłap uczynności, żeby później dostawać w zamian same łakocie. 


***
Źródło:
1.J. MacKenzie, Uwolnij się od psychopaty. Jak odzyskać siebie po toksycznym związku, Wydawnictwo Helion, Gliwice 2018
2. G. Beck, Zakazana retoryka. Podręcznik manipulacji, Wydawnictwo Helion, Sensus.pl, 2007.
3. M. T. Evans, Why Narcissists Stonewall You, [w:] https://blog.melanietoniaevans.com/why-narcissists-stonewall-you/
4. S. Arabi, 7 Gaslighting Phrases Malignant Narcissists, Sociopaths and Psychopaths Use To Silence You, Translated, [w:] https://blogs.psychcentral.com/recovering-narcissist/2019/03/7-gaslighting-phrases-malignant-narcissists-sociopaths-and-psychopaths-use-translated/ 
5. R. D. Hare, Psychopaci są wśród nas, Wydawnictwo Znak, Kraków 2010.
6. S. L. Brown, Zakochane w psychopatach, Wydawnictwo Helion, Gliwice 2018.

31 sierpnia 2020

Psychopata - kim jest oraz jak wysysa duszę ofiary

ZAKAZ KOPIOWANIA. TREŚCI BLOGA OBJĘTE PRAWAMI AUTORSKIMI
© Copyright by MilaM 



Z naukowego punktu widzenia rozróżnia się:

• osobowość antyspołeczną 

• osobowość psychopatyczną – psychopata 

• osobowość narcystyczną – narcyz

• osobowość z pogranicza – borderline 

• osobowość socjopatyczną – socjopata


Termin zbiorczy dla powyższych typów zaburzeń to psychofag (łac. psyche - dusza, fag - pasożyt) - pożeracz duszy; nazwa zaczerpnięta od Quantum Future Group, rozpowszechniona w Polsce przez Maję Friedrich, autorkę książki "Moje dwie głowy".


Aby uniknąć naukowych nieporozumień, można użyć ogólnej nazwy – psychofag, co z łaciny oznacza: pożeracz duszy. Psychofagów charakteryzują przede wszystkim: 
brak/deficyty empatii
brak/deficyty sumienia
nieprzestrzeganie norm społecznych w większym bądź mniejszym stopniu
bardziej lub mniej widoczny egoizm, a także egocentryzm ukryty pod osłoną udawanej dobroci oraz fałszywego altruizmu
manipulowanie innymi, wykorzystywanie ich do osiągania własnych korzyści
szybkie nudzenie się, potrzeba stymulacji, impulsywność
brak poczucia winy oraz odpowiedzialności za własne czyny
niedbanie o bezpieczeństwo oraz dobro bliskich
kłamanie, zdradzanie, oszukiwanie
brak więzi emocjonalnej z innymi
brak długoterminowych celów, brak planów na przyszłość, życie chwilą „tu i teraz”
relacja ja-to w kontaktach z innymi (uprzedmiotowienie)

W języku angielskim mówi się o narcissistic abuse, tłumaczone jako narcystyczne wykorzystanie, którego skutkiem może być „niezdolność do zrozumienia emocjonalno-fizyczno-duchowo-seksualnego gwałtu, który właśnie miał miejsce, podczas gdy ona wierzyła, że jest związana z najcudowniejszą osobą na świecie” – stwierdza Sandra L. Brown, była psychoterapeutka, która jako pierwsza przeprowadziła badania nad skutkami oddziaływania psychopatii na partnerów osób zaburzonych

Następstwami długotrwałej relacji z psychopatą, narcyzem, borderline czy socjopatą często są: PTSD (zespół stresu pourazowego) / c-PTSD (złożony PTSD), a dokładniej PNSD (zespół stresu ponarcystycznego), depresja, załamania nerwowe, utrata poczucia tożsamości i poczucia własnego „ja”. Do bardziej tragicznych skutków zalicza się: chorobę psychiczną (często wmówioną), brak kontaktu z rzeczywistością, nowotwory, samobójstwo, śmierć i inne. Przebywanie u boku psychofaga oraz pozostawanie z nim w toksycznej relacji jest jak śmierć duszy

Psychopata dosłownie wysysa duszę, pozbawia ofiarę energii życiowej oraz wszelkiej witalności, doprowadzając ją do depresji, ponieważ jego priorytetem jest poczucie władzy i kontroli, a nie dobro bliskich. Wprawdzie wie, że istnieje coś takiego jak ludzkie uczucia i emocje, jednak sam ich nie odczuwa

Cytując Roberta D. Hare’a: „Warto posłużyć się tutaj prostą analogią. Psychopata przypomina człowieka cierpiącego na achromatopsję, który postrzega świat wyłącznie w odcieniach szarości, ale przystosował się do życia w środowisku pełnym barw. Wie, że światło oznaczające »stój« znajduje się w górnej części sygnalizatora. Kiedy więc mówi, że zatrzymał się na czerwonym świetle, ma na myśli górne światło. Trudno mu rozmawiać o kolorach przedmiotów, ale nie jest wykluczone, że potrafi rekompensować tę nieumiejętność. Może nawet jego dobrzy znajomi nie podejrzewają, że nie rozpoznaje barw. Podobnie jak choremu na achromatopsję, psychopacie brakuje ważnego elementu doświadczenia –  w tym wypadku doświadczenia emocjonalnego. Możliwe jednak, że opanował cudze słowa i opisuje nimi lub imituje doznania, których tak naprawdę nie potrafi zrozumieć. Cleckley pisał: »Może nauczyć się zwykłych słów [...], nauczy się też odpowiednio odtwarzać całą pantomimę uczucia [...], ale samo uczucie się nie pojawia«”.


Cykl przemocowy składa się z trzech faz toksycznej relacji: idealizacji, dewaluacji, degradacji

Faza pierwsza – idealizacja/uwiedzenie to początki relacji z psychopatą, w której on/ona: 
  • wydaje się być zakochany/a po uszy, 
  • dzieli wartości i zainteresowania ofiary (upodabnia się do niej i jest niczym lustrzane odbicie),
  • zapewnia, że są bratnimi duszami, 
  • pisze i dzwoni regularnie (niemal ciągle), 
  • chce być z ofiarą przez cały czas, 
  • obdarza ofiarę całą swoją uwagą i z chęcią jej słucha,
  •  obiecuje, że spełni wszystkie marzenia, że nigdy nie zostawi, 
  • spieszy się i naciska na szybki związek, ślub, dzieci, kupno domu itp. 
  • Kobieta jest w tym momencie najszczęśliwszą istotą na świecie, zbombardowana miłością, myśli, że spotkała mężczyznę na całe swoje życie, ufa mu bezgranicznie, choć ledwie go zna, tym samym wpadając w jego pułapkę.
Faza drugadewaluacja polega na stopniowym i subtelnym zmienianiu się partnera, który zaczyna się nudzić. Powoli zsuwa się jego maska normalności i pojawiają się zachowania antyspołeczne, okrutne, toksyczne. Wyłania się postać chłodna, nieczuła. Zaczyna się manipulacja rodzaju dobry-zły oraz wiele innych technik manipulacyjnych. W tej fazie wszystko co wcześniej psychopata podziwiał w swojej ukochanej zaczyna go drażnić i jest przez niego podważane oraz krytykowane. Okrutne zachowania przeplatają się z zachowaniem normalnym, dlatego kobieta może nie dostrzegać jego prawdziwej twarzy, tym bardziej, że psychopata obarcza partnerkę winą o dosłownie wszystko. 

Faza trzecia – degradacja to zmiana partnera, ten bowiem okazuje się być całkowitym przeciwieństwem człowieka, którego kobieta poznała w fazie pierwszej. Przemocowiec stosuje gaslighting (wywołanie u ofiary wątpliwości co do poprawności jej percepcji i oceny rzeczywistości). Często kobieta zostaje bezlitośnie porzucona, zdradzona, krytykowana i pozbawiona poczucia własnej tożsamości. 


Psychopata od samego początku przygotowuje swoją ofiarę, by ta nie mogła się od niego uwolnić. Jest osaczona (psychopata chce mieć z nią nieprzerwany kontakt, ciągle się z nią widywać, stara się ją izolować od otoczenia bliskich i zarzuca na nią swoją sieć), uwiedziona, uwikłana, zmanipulowana i wykorzystywana

Psychopata używa słów, które są mu obojętne, dlatego z łatwością przychodzą mu kłamstwa o wielkiej miłości, bratnich duszach i tym podobnych. Można sobie wyobrazić strzykawkę z toksyną, którą psychopata wstrzykuje niczego nieświadomej kobiecie. W tej strzykawce znajdują się hormony takie jak dopamina, serotonina czy oksytocyna, które są w zbyt dużej dawce, a to może prowadzić do tragedii. Psychopata widzi, w którym momencie kobieta jest wystarczająco pod jego wpływem i kontrolą, a im więcej toksyny, tym większa kontrola

W końcu przechodzi do fazy drugiej, w której zaczyna się zmieniać, znudzony odgrywaniem roli idealnego. Wtedy właśnie staje się prawdziwym sobą: istotą bez empatii, sumienia, wyższych uczuć, który znęca się nad swoją ofiarą, by ostatecznie ją zniszczyć. Dla niego nie ma znaczenia miłość, bliskość, oddanie, wierność czy lojalność. Ludzkie uczucia są dla niego bez wartości, on na nich jedynie żeruje, udając je, by mieć większą kontrolę nad innymi. 

Kobieta w oczach zaburzonej jednostki jest przedmiotem, własnością, z którą może zrobić co tylko zechce, ponieważ zdążył wstrzyknąć jej toksynę, dzięki której kobieta wciąż go kocha i choćby on bił, pił czy się na niej wyżywał, ona wraca do obrazu ukochanego z fazy pierwszej i szuka win u siebie. Dodatkowo psychopata wmawia jej, że coś jest z nią nie tak, projektując na nią własne cechy. Kobieta uwikłana w toksyczną relację nie rozumie co się dzieje, często szuka przyczyn w samej sobie, chodzi na terapię, bierze leki antydepresyjne, jednak nic nie pomaga. Najskuteczniejszą formą pomocy jest uwolnienie się od jednostki psychopatycznej, i nie ma tu mowy o odejściu – z takiego związku się ucieka, nie odchodzi

Psychopatia, socjopatia czy zaburzenia osobowości wiązki B nie są uleczalne. Taka osoba pomimo że może obiecywać zmianę, nigdy się nie zmieni. Oczywiście potrafi dostrzec, kiedy ofiara wymyka mu się spod kontroli i doskonale wie, w którym momencie ma na chwilę przybrać maskę stosowaną w fazie pierwszej. Tak zwane miesiące miodowe mogą się zdarzać, jednak po każdym z nich zawsze następuje powrót do przemocy – za każdym razem coraz większej, ponieważ psychopata szybko uczy się, gdy pozwala mu się przekraczać swoje granice. W sposób bezduszny tłamsi ofiarę, a robi to z takim wyczuciem i sprytem, że nawet nie można mu postawić zarzutów i wskazać konkretnie, co takiego robi. De facto pozornie nie robi niczego, a jednak zadaje emocjonalny ból. Jako mistrz manipulacji radzi sobie doskonale, dlatego otoczenie go lubi i uważa za najsympatyczniejszą istotę na ziemi. Tym trudniej kobiecie jest uwolnić się od niego – w końcu wszyscy wokół go uwielbiają. Tak naprawdę jedynie najbliższe osoby są z nim, kiedy maska normalności się zsuwa.  

Dla psychopaty kobieta jest jak cukierek w papierku. Z ekscytacją dobiera się do jej wnętrza, zjada ze smakiem, a papierek zgniata i beznamiętnie wyrzuca. Nie jest zdolny do nawiązania emocjonalnej więzi z drugim człowiekiem, dlatego nie odczuwa wyrzutów sumienia, gdy kogoś skrzywdzi, zrani i porzuci. Na nic zdałaby się jakakolwiek terapia, nawet gdyby sam się na taką zgodził lub z własnej inicjatywy wyraził chęć szukania psychologicznego wsparcia. Wysłanie psychopaty, narcyza czy socjopaty na terapię nie zakończy się cudowną odmianą, lecz wzbogaci jego wiedzę na temat ludzkich emocji oraz uczuć, co tylko zwiększy zdolności manipulacyjne – będzie wiedział za jaki sznurek ma pociągnąć, by ktoś robił dokładnie to, czego on chce. Nie ma skutecznych sposobów leczenia psychopatów, nie ma też przesłanek, że takowe w ogóle będą w przyszłości. Nie można dawać nadziei kobietom, które pozostają z nimi w związkach. 

Odpowiednią pomoc trzeba nieść ofiarom, nie ich oprawcom. 


***
Źródła:
1. DSM-IV (Diagnostic and Statistical Manual of Mental Disorders) – klasyfikacja zaburzeń psychicznych Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego.
2. K. Kosior, Daltoniści ludzkich uczuć, (dostęp: 01.03.2019), [w:] https://www.kochamzabardzo.pl/czytelnia/daltonisci-ludzkich-uczuc
3. M. Friedrich, Moje Dwie Głowy, Wydawnictwo Navel.pl, Warszawa 2014.
4. M. Stout, Socjopaci są wśród nas, Społeczny Instytut Wydawniczy Znak, Kraków 2017.
5. R. D. Hare, Psychopaci są wśród nas, Wydawnictwo Znak,  s. 119-121.
6. R. D. Hare, The Hare Psychopathy Checklist-Revised (Skala Obserwacyjna Skłonności Psychopatycznych), Multi-Health Systems, Toronto 1991.
7. S. L. Brown, Zakochane w psychopatach, Wydawnictwo Helion, Gliwice 2018.
8. Trzy etapy toksycznej relacji, (dostęp: 01.03.2019), [w:] https://w-oku-diabla.blogspot.com/2016/08/trzy-etapy-toksycznej-relacji.html?m=1&fbclid=IwAR165CfiVWEaDYBccJltG8dcYU60SPqnCNX79IWkyhZCVQHSZ2NahE4qTXY
9. Quantum Future Group, (dostęp: 20.10.2019), [w:]  https://quantumfuturegroup.org/about.html

8 sierpnia 2020

Dlaczego ofiara od razu nie odchodzi od oprawcy

 ZAKAZ KOPIOWANIA. TREŚCI BLOGA OBJĘTE PRAWAMI AUTORSKIMI

© Copyright by MilaM


Często słyszę takie pytanie: jak to możliwe, że kobieta nie odeszła, tylko pozwalała by okropnie ją traktowano? Bezmyślna i naiwna odpowiedź zwykle brzmi: widocznie tego chciała. 

Kiedy spotykam się z kimś, kto w ten sposób myśli, od razu wiem, że szkoda czasu na kogoś o tak ograniczonym sposobie myślenia. Naprawdę ludzie wierzą w to co mówią? Naprawdę sądzą, że kobieta lubi być bita, poniżana, upokarzana, zdradzana, hańbiona? Że niby co – to jest dla niej przyjemność? Proszę stuknąć się w swoją główkę i zanim wypowie się słowa co najmniej żenujące, lepiej się zastanowić, używając mózgu – jeżeli się taki oczywiście ma w stopniu rozwiniętym na tyle, by spojrzeć głębiej, w sedno sprawy.

Przede wszystkim są różni ludzie o zróżnicowanym doświadczeniu. Dane pokazują, że zaledwie 50-60% populacji zaznało w dzieciństwie bezpiecznego przywiązania. Według psychiatry Johna Bowlby’ego są trzy typy przywiązania: 
  • bezpieczne, 
  • unikające, 
  • lękowo-ambiwalentne.
 
Chodzi o to, że typ bezpieczny wychował się w szczęśliwym domu pełnym ciepła i miłości, zrozumienia i wsparcia, dobroci i wyrozumiałości, pozwalającym na słabości i okazywanie uczuć, rozmawianie o tematach ważnych i bycie dla siebie wzajemną ostoją. Taka osoba w dorosłym życiu funkcjonuje prawidłowo, potrafi zdrowo okazywać emocje, słucha siebie i jest istotą, która szanuje siebie i żyje w zgodzie ze sobą, ponieważ nie ma żadnych deficytów ani dysfunkcji z dzieciństwa. Takich ludzi jest zaledwie 50-60%. 

Typ unikający i typ lękowo-ambiwalentny nie zaznały bezpiecznej więzi, lecz niepewnej więzi z rodzicami / w domu rodzinnym – i takich osób jest 40-50%. Typ unikający z ostrożnością podchodzi do związków i wręcz ich unika. Typ lękowo-ambiwalentny przeżywa związki intensywnie . Takie osoby w dorosłym życiu mogą być dysfunkcyjne, to znaczy nie są nauczone podstaw emocjonalnego funkcjonowania w społeczeństwie, dlatego mają prawo popełniać błędy i wchodzić w toksyczne związki.

Do czego zmierzam? Otóż kiedy psychopata / narcyz (zob. Psychopata, socjopata, narcyz, zaburzenie osobowości wiązki B) szuka ofiary, to pierwszą fazą jest OCENA. Zaburzona jednostka ma skaner w oczach i z łatwością wykrywa w drugiej osobie jej słabości, deficyty, czułe punkty. Równie szybko dostrzega w niej smutek, cierpienie, ból, jej potrzeby. Widzi także, czy na przykład akurat niedawno straciła kogoś bliskiego, rozstała się z kimś, została porzucona, jest w żałobie. Po zebraniu tych danych na temat potencjalnej ofiary psychofag przystępuje do fazy idealizacji.

I teraz tak. Czy gdyby psychofag podszedł do ofiary i powiedział jej wprost: cześć, chcę Cię zniszczyć, zdeptać, odebrać Ci resztki stabilności psychicznej, zabawić się Twoimi uczuciami – zgadzasz się, to ta by się zgodziła? Wiadomo, że nie. Uciekłaby bez wahania. Mechanizm obronny odpaliłby się w jej mózgu i zawołał: w nogi! Co by z tego miał psychofag? Nic, nigdy by nie „upolował” żadnej ofiary i chodziłby ciągle głodny. A co głód robi z człowiekiem? Strach pomyśleć. Tak samo, gdy psychofag nie ma ofiary, chodzi wygłodzony

Natura nas podzieliła na drapieżników oraz ofiary. Nikt nie chce być ofiarą. Drapieżnik musi mieć wrodzone zdolności do umiejętnego polowania, inaczej nie przetrwa. On nie zastanawia się nad losem swojej ofiary. Nie myśli o tym, że musi ją skrzywdzić. Myśli o sobie i swoich potrzebach oraz konieczności przetrwania. Działa całkowicie w zgodzie ze swoją naturą. 

Psychofag również działa w zgodzie ze swoją naturą. Został obdarzony osobowością antyspołeczną, narcystyczną, toksyczną. Manipulację ma opanowaną do poziomu mistrza, co ciekawe nigdy nie musiał się jej uczyć ani szkolić. Techniki manipulacji ma wrodzone, tak samo jak zmysł ukrywania swojej prawdziwej osobowości przed światem zewnętrznym i zakładania masek, dopasowanych do rozmówcy oraz środowiska

Faza idealizacji jest stosowana w celu złapania ofiary, zarzucenia sideł. Mechanizm psychopatycznego uwodzenia opisałam dokładnie tutaj: Techniki uwodzenia prowadzące do uzależnienia.

Podstawowe przyczyny, dla których ofiara, w której życiu zaczyna się przemoc (a zaczyna się niewinnie, stopniowo i na zmianę z dobrymi chwilami) nie odchodzi od razu od przemocowca to:
UZALEŻNIENIE
WSPÓŁUZALEŻNIENIE
SYNDROM SZTOKHOLMSKI
WTÓRNA WIKTYMIZACJA
BRAK WSPARCIA 
BRAK WIEDZY I ŚWIADOMOŚCI NA TEMAT PSYCHOPATÓW
HOOVERING ORAZ MIESIĄCE MIODOWE
GASLIGHTING
PROJEKCJA 
NADZIEJA

UZALEŻNIENIE
Uzależnienie od psychopaty jest porównywalne do uzależnienia od heroiny. Polega na braku biochemicznej równowagi mózgu. Psychofag podaje ofierze toksyczne substancje głównie w fazie idealizacji, przede wszystkim są to neuroprzekaźniki (hormony) takie jak oksytocyna (przywiązanie), dopamina (szczęście), serotonina (spokój), noradrenalina (mobilizuje do działania). W mózgu ofiary zachodzą silne zmiany, tak jakby podawano jej substancję uzależniającą, wskutek nienaturalnego wzrostu wyżej wymienionych neuroprzekaźników. Relacja na początku jest dynamiczna, a cały związek jest jak jazda na rollercoasterze. Następnie psychofag ucina dopływ substancji, a wtedy mózg dopomina się o nie, chce więcej i więcej. Szczegółowy opis znajdziesz tutaj: Uzależnienie od psychopaty – co to znaczy i jak się uwolnić
Uzależnienie bywa mylone z miłością i tęsknotą.

WSPÓŁUZALEŻNIENIE
Współuzależnienie jest wtedy, gdy mąż / partner jest uzależniony np. od alkoholu, narkotyków, hazardu itd., a jego żona / partnerka nieświadomie w tym uzależnieniu uczestniczy. Polega to chociażby na tym, że kobieta przejmuje w domu i życiu funkcje mężczyzny, a jednocześnie wciąż wykonuje własne. Bierze na siebie za dużo, ponieważ wierzy, że w ten sposób pomoże mężowi / partnerowi, nie mając pojęcia, że efekt jest przeciwny. Swoim zachowaniem przyzwala na zachowania oprawcy, choć o tym nie wie. Za wszelką cenę chce zachować pozory szczęśliwej rodziny, wzorcowego domu, bierze na siebie odpowiedzialność innych, co może być przez członków rodziny wykorzystywane i nadużywane. Stopniowo prowadzi ją to do wyczerpania, albo nawet depresji, ponieważ jest w chronicznym stresie i napięciu. 

SYNDROM SZTOKHOLMSKI
Syndrom Sztokholmski polega na tym, że ofiara pomimo przemocy i toksycznych zachowań lgnie do oprawcy i broni go. Zniekształcona perspektywa wynika właśnie z uzależnienia oraz manipulacji psychofaga. 

WTÓRNA WIKTYMIZACJA
Wtórna wiktymizacja może mieć miejsce wszędzie: podczas spotkań rodzinnych, w gabinecie psychoterapeuty, podczas kawy z koleżankami, w sądzie itd. Otoczenie jest oczarowane i zmanipulowane sztucznie wykreowanym obrazem psychopaty / narcyza. Wierzy w jego maskę, dlatego kiedy ofiara zaczyna mówić, że on ją krzywdzi, znęca się nad nią, zadaje jej ból, obraża ją to mało kto ufa jej słowom. Wtórna wiktymizacja polega na tym, że pierwotnie wiktymizacja miała miejsce w domu ze strony oprawcy, a wtórnie przychodzi z otoczenia zewnętrznego, które próbuje wmówić ofierze, że nikt tego nie dostrzega tak jak ona i że zapewne przesadza, ponieważ jej mąż / partner jest idealny. Ponadto ofiara na początku relacji sama zachwalała psychofaga, dlatego tym bardziej otoczenia może sądzić, że jest to tylko jakieś jej widzimisię. 

BRAK WSPARCIA
Brak wsparcia może polegać na tym, że ofiara nie ma do kogo zwrócić się o pomoc i nie może nikomu powiedzieć, co tak naprawdę dzieje się w czterech ścianach jej domu. Mogła zostać odizolowana od bliskich przez psychofaga albo zwyczajnie nie ma wsparcia w rodzinie czy znajomych. Nie miałaby dokąd pójść.

BRAK WIEDZY I ŚWIADOMOŚCI NA TEMAT PSYCHOPATÓW
Brak wiedzy i świadomości na temat psychopatów to istotny czynnik. W powszechnej świadomości psychopata to seryjny morderca, ktoś chory psychicznie, gwałciciel, a narcyz to zakochany w sobie egoista. Brak należytej wiedzy skutkuje błędnym postępowaniem, to znaczy dawaniem psychofagowi kolejnej szansy, wiara w jego zmianę, nadzieja na to, że on kocha ją oraz dzieci. Prawda jest jednak inna: psychofag nie ma empatii, nie ma sumienia, nie ma poczucia odpowiedzialności, ponadto nie kocha ani innych, ani siebie, ma w sobie chroniczną pustkę i nigdy się nie zmieni.

HOOVERING ORAZ MIESIĄCE MIODOWE
Hoovering to ponowne wciąganie ofiary w relację i zapewnienia o chęci zmiany, proponowanie pójścia na terapię, proszenie o drugą szansę, obietnice, przysięgi, puste słowa. Miesiące miodowe następują, gdy ofiara daje drugą szansę. Wtedy znowu jest etap idealizowania i ofiara wierzy w przemianę męża / partnera. Jest to zgubne.

GASLIGHTING
Gaslighting to podważanie zdrowia psychicznego ofiary. Doprowadzanie jej do stanu zagubienia, do utraty poczucia własnej tożsamości, wytrącenie jej z równowagi psychicznej oraz emocjonalnej. Ofiara nie wie, które myśli i przekonania są jej, a które wmówił jej psychofag. Totalnie zagubiona i wątpiąca w siebie ofiara ulega psychofagowi, wierząc, że to z nią jest coś nie tak i to ona chce zniszczyć ich idealny związek.

PROJEKCJA 
Projekcja jest to wmawianie ofierze swoich cech oraz zachowań. Ten mechanizm można zobrazować na typowym przykładzie, którego doświadczyła każda ofiara psychofaga. Ofiara w emocjach mówi psychofagowi, że jest chory psychicznie / nienormalny. Wtedy ten niczym piłeczkę odbija te słowa i mówi, że to ona jest chora / nienormalna. Robi na nią projekcję własnych cech i zachowań, wmawiając, że to nie on, lecz ona się tak zachowuje. 

NADZIEJA
Nadzieja umiera ostatnia. Każda ofiara ma nadzieję, że jutro będzie lepiej i że swoimi staraniami oraz poświęceniami odmieni nawet najbardziej zatraconą duszyczkę. Nie poddaje się od razu, tylko chce pomóc ukochanemu, chce zacząć od nowa, by podtrzymać rodzinę. Pomimo okrutnych zachowań męża / partnera oraz ich powtarzalności wciąż ma nadzieję i wierzy, że pomoże mu się zmienić. Złudne nadzieje. 

Bycie w związku przemocowym nie ma nic wspólnego z normalnym związkiem. Schematy cyklu przemocy są typowe, lecz ofiara jest ostatnią osobą, która dostrzega, że w jej rodzinie jest przemoc. Wprawdzie czuje, że coś jest nie tak, intuicja jej podpowiada, ciało ją ostrzega, jej wnętrze wysyła sygnały – jednak będąc w samym środku piekła i nie widząc, jak wygląda świat poza nim, może nie dostrzegać patologii. Ma do tego prawo.

Ofiara przemocy jest osaczona i uwikłana. Oplatają ją macki psychofażego przywiązania. Jest również pod wpływem hipnozy, prania mózgu, czynników silnie stresogennych. Każdego dnia musi walczyć o przetrwanie, o własne zdrowie psychiczne oraz pomimo piekła, w jakim tkwi, musi żyć normalnie i prowadzić dom, wychowywać dzieci, wyprowadzić psa, posprzątać, uprać, ugotować. Pomimo zła, jakiego doświadcza ma w sobie siłę, by żyć i funkcjonować. Ona nie prosi się o przemoc, jak to niektórzy twierdzą. Ona walczy o przetrwanie i robi to jak prawdziwa wojowniczka. Każdego dnia poddawana silnemu stresowi, a więc będąca w chronicznym stresie i silnym napięciu, stara się żyć i stworzyć prawdziwy dom dla siebie oraz reszty rodziny. Ofiara przemocy jest silna, odważna i waleczna. Nie poddaje się, tylko walczy, a warunki domowe są niczym pole bitwy. Najbliższy człowiek jest dla niej tak naprawdę największym wrogiem, z którym prowadzi potyczki. Jednak nie ma opcji na walkę równego z równym. Psychofag z każdego konfliktu i krzywd zadanych ofierze czerpie energię i satysfakcję. Dla ofiary konflikty są stresujące i odbierające energię. Taka walka jest niesprawiedliwa. To tak jakby jedna strona do walki miała kałasznikow, a druga koniczynkę. Chyba nie muszę tłumaczyć, kto ma większe szanse na przetrwanie.


***
Źródła:
1. C. Hazan, P. Shaver, Romantic Love Conceptualized As an Attachment Process [w:] ”Journal of Personality and Social Psychology” 52 (1987): 511-24.
2. J. Bowlby, Przywiązanie
3. E. N. Aron, Wysoko wrażliwi. Jak funkcjonować w świecie, który nas przytłacza
4. R. D. Hare, P. Babiak, Psychopaci w firmie

31 lipca 2020

Wysłanie psychofaga na terapię - skutki decyzji opartej na niewiedzy

ZAKAZ KOPIOWANIA. TREŚCI BLOGA OBJĘTE PRAWAMI AUTORSKIMI 
© Copyright by MilaM



Czy wysłanie psychofaga na terapię jest skuteczne i pomocne? 


Psychofag (pożeracz duszy: psychopata, socjopata, narcyz) mając do wyboru pójście na terapię lub do więzienia, wybiera terapię. Podczas terapii tak naprawdę się nudzi, jednak zdaje sobie sprawę z tego, że musi ją odbyć, ponieważ to przyniesie mu korzyść. Psycholog wystawi mu pozytywną opinię, a on będzie mógł pełnoprawnie wrócić do domu i kontynuować znęcanie się nad rodziną – z tym że po powrocie będzie jeszcze bardziej okrutny.

Terapia rzeczywiście przynosi korzyść, jednak zupełnie przeciwną do tej oczekiwanej przez ofiarę. Co to znaczy? Otóż psychofag terapię chcę odbyć jak najszybciej, dlatego wiarygodnie odegra swoją rolę i oszuka psychologa. Większość psychologów nie ma pojęcia o zaburzeniach osobowości wiązki B ani o psychopatii, a nawet jeśli ma wiedzę teoretyczną, to nie potrafi ich zdiagnozować. Psychofag bawi się świetnie, manipulując kimś, kto ma autorytet

Podczas terapii psychofag zdobywa wiedzę na temat ludzkich emocji, uczuć i odczuwania. Oczywiście dotychczas manipulacja i oszukiwanie wszystkich wokół zawsze przychodziło mu naturalnie, jednak terapia to dla niego ogromna dawka wiedzy. Psycholog dokładnie wszystko mu tłumaczy i wyjaśnia, a zaburzony pacjent testuje swoją grę, udoskonalając ją tylko pod okiem nieświadomego specjalisty. Po zakończeniu terapii psychofag wraca do rodziny z nową wiedzą i udoskonalonymi umiejętnościami skutecznego manipulowania innymi. Tak naprawdę jest jeszcze bardziej niebezpieczny. To trochę tak jakby ukończył studia z tytułem doktora, specjalizacja: manipulacja ludźmi. Znajomość nowych sposobów udawania emocji przynosi mu korzyści w dalszym wykorzystywaniu ofiary oraz oszukiwania wszystkich wokół. Nasila się gaslighting. Wszelkie sensowne uwagi ofiary są nazywane przez psychofaga chorobą psychiczną i przesadzaniem, co podkreśla fakt, że psychofag był na terapii, a to przecież jego zdaniem oznacza, że z nim jest wszystko w porządku, przecież psycholog potwierdził, a to z ofiarą jest coś nie tak. 

Wysyłanie psychofaga na terapię to decyzja, która ofiarę kosztuje zdrowie, a czasem życie. Brak odpowiedniej wiedzy w tym temacie prowadzi do nasilenia się przemocy, a psychofag jest pośrednio wspierany w jej stosowaniu. 

Terapia jest skuteczna tylko wtedy, gdy ktoś widzi u siebie problem i chce nad nim pracować. Pomóc można temu, kto pragnie się zmienić, kto żałuje swoich czynów i kto ma wyrzuty sumienia. Psychofag nie widzi w sobie defektów i nie ma zamiaru siebie zmieniać, ponieważ nie widzi takiej potrzeby. On jest z siebie zadowolony, a winą za wszystko obarcza ofiarę. Po co miałby się zmieniać, skoro jest chodzącym ideałem?

Prawdziwą twarz psychofaga zna tylko ofiara, ponieważ to ona żyje z nim w czterech ścianach i to ona znosi upokorzenia, znęcanie się, przemoc. On nikomu innemu nie pokaże tej twarzy, ponieważ nie miałby w tym korzyści. Dla innych zakłada maskę normalności i gra, manipuluje, kłamie, udaje. 

Powinno się uważnie słuchać ofiary oraz jej dzieci. Nie można bagatelizować sygnałów płynących od takich osób. Wysyłanie psychofaga na terapię, wskutek niewiedzy na temat psychopatii oraz zaburzeń osobowości wiązki typu B, może mieć nieodwracalne skutki, a przede wszystkim niszczy psychikę całej rodziny zmagającej się z przemocą

Kluczowe jest zrozumienie, że psychofag (psychopata, socjopata, narcyz) różni się od innych, ponieważ jest jednostką z zaburzeniem osobowości (wiązka B lub psychopatia), to znaczy jednostką o niskim poziomie lub braku empatii / sumienia. Nie da się go uleczyć, zmienić ani odmienić terapią. Nie ma dziś skutecznej terapii.

***

***
Źródło: własne doświadczenie - wiele wspólnych terapii z byłym P.