20 marca 2021

Psychopata przyciąga jak magnes

  ZAKAZ KOPIOWANIA. TREŚCI BLOGA OBJĘTE PRAWAMI AUTORSKIMI

© Copyright by MilaM


Świadomość społeczna na temat psychopatów jest bardzo niska. Ludzie uważają, że psychopata to seryjny morderca, wariat o obłędnych oczach biegający z nożem po ulicach – czyli ogólnie rzadkość. Są w błędzie, ponieważ psychopatów na świecie jest co najmniej kilka procent, i co ciekawe, psychopaci są zbyt sprytni na to, żeby biegać z nożem, mordować jak wariat i mieć ciągle ręce we krwi. Większość psychopatów nie zabija, nie bije, lecz ma zdolności do psychicznego, emocjonalnego, fizycznego wyniszczania i wydrenowania z życia swojej ofiary. Psychopata potrafi wykończyć, zabić, nie musząc nawet tknąć ofiary czubkiem palca. I to jest cała prawda o osobach z psychopatycznym zaburzeniem osobowości, którzy żyją wśród nas i wydają się być zwyczajni, wtapiają się w tłum i naśladują innych w codziennym życiu.

Nie jest to bezpieczne dla osób, które na swojej drodze napotykają psychopatyczną jednostkę i zostają uwikłane w relację z nią. Psychopatę trudno jest rozpoznać, ponieważ na początku jest on chodzącym dobrem, energią i miłością. Zakłada maskę niesamowicie dobrego wrażenia i dosłownie przyciąga jak magnes. Ma w sobie to COŚ, nieokreślone, nieopisane słowami coś, co się po prostu czuje. 

Do psychopatów po prostu ciągnie jakaś siła. Takie połączenie pewnego lęku, obawy, dystansu z ogromną siłą przyciągania i ciekawości. Spotykając psychopatę, zwykle ma się wrażenie, że spotkało się ideał. (ALERT! Czerwona lampka! Ideałów nie ma, a psychopata jakby jest ideałem). Po chwili rozmowy ma się wrażenie, jakby znało się go od lat, jakby wszystko z nim łączyło: zainteresowania, poglądy, myśli, plany, marzenia itd. 

Mam taki przykład, który pomoże zobrazować, jak to jest, że przyciągają nas tzw. czarne charaktery. W filmie „Gladiator” (2000) antagonistą jest cesarz Kommodus – tyran, okrutny, bezwzględny, nieludzki. Mimo to wiele kobiet (nie twierdzę, że wszystkie, wiem, że tak nie jest) właśnie do niego wzdycha. Jest mężczyzną odważnym, władczym, stanowczym, charyzmatycznym, przebiegłym, nie boi się niczego. Ma w sobie to COŚ – bliżej nieopisany magnes przyciągający kobiety. Nie odważę się, by napisać, iż Kommodus był psychopatą (nie wiemy tego), natomiast pewne jest, że to człowiek o psychopatycznych cechach. I wcale nie jest odpychający – on właśnie z jednej strony przeraża, a z drugiej kusi niczym zakazany owoc. Właśnie o to mi chodzi. Kiedy kobieta spotyka psychopatę, on często już od pierwszego spotkania działa na nią silnie magnetycznie. Tego racjonalnie nie można wyjaśnić (być może trochę psychologicznie). W pewnym sensie dobre, empatyczne kobiety są magnesem dla złych mężczyzn, a źli mężczyźni są magnesem na dobre, pełne empatii panie. (Oczywiście to działa w obie strony: złe, demoniczne kobiety często kuszą dobrych, poukładanych mężczyzn). 

Psychopata przypomina wysłannika diabła. Nie ma empatii, dlatego nie zważa na uczucia czy emocje innych. Nie ma sumienia, a więc nie żałuje swoich złych uczynków. Nie ma też poczucia odpowiedzialności, skupia się na swoich potrzebach, a osoby wokół służą mu tylko jako obiekty pomagające mu dojść po trupach do celu. Z tym że jest na tyle sprytny i wyuczony życia wśród nie-psychopatów, że doskonale wie, co zrobić aby przetrwać w tym obcym mu świecie. Zakłada maskę, gra, udaje tego, kogo jego ofiara chce w nim wiedzieć. Robi to bardzo wiarygodnie, mało kto potrafi go zdemaskować. 

O co mi chodzi? Moim zdaniem zło ma w sobie moc magnetyczną. Często przybiera postać dobra tylko po to, by przyciągnąć do siebie jakąś naiwną osobę, pełną empatii, ciepła i miłości. Ofiara żyjąc z psychopatycznym człowiekiem często boryka się ze sprzecznymi myślami: on jest dobry, on jest zły. Zazwyczaj zostaje z nim, ignorując swoją intuicję, która podpowiada, żeby uciekać jak najdalej od tego człowieka, który w środku skrywa mroczne tajemnice. Wydaje nam się, że nawet jeśli on krzywdzi i postępuje źle, to zawsze jest nadzieja na jego zmianę. Tak naprawdę w przypadku psychopaty NIE MA nadziei. Nie ma sensu próbować zło zamienić w dobro. (Tutaj mocno generalizuję oraz utożsamiam zło z psychopatią, co nie musi być wcale tym samym, to zależy).

Cechy czy zachowania psychopaty mogą być czymś co przyciąga. Odwaga, charyzma, stanowczość i tak dalej, są ciekawsze niż bojaźliwość, tchórzostwo, brak zdecydowania. U boku mężczyzny, przy którym nie czujemy się bezpiecznie nie widzimy siebie oczami podświadomości. Nasza natura podpowiada nam, że chcemy czuć się bezpiecznie u boku partnera (i tutaj znowu bardzo upraszam, nie twierdzę, że tak jest i że każda kobieta tak ma), a cechy psychopaty są bliskie poczuciu bezpieczeństwa – tak jest do czasu, ponieważ później, w kolejnych fazach relacji, maska się zsuwa i u boku psychopaty nie ma mowy o poczuciu bezpieczeństwa. Z tym że na początku tak nam się może wydawać.

Z czasem to co w psychopacie nam się podoba okazuje się być zwykłą iluzją, grą i przedstawieniem. Psychopata kusi, uwodzi, osacza, przekracza nasze granice, na co my pozwalamy. Wydaje nam się, że taki zdecydowany mężczyzna to bohater, nasz rycerz na białym koniu. Ta magnetyczna siła nas do niego ciągnie. Pomimo wątpliwości, obaw, intuicji, czasem też bez względu na oznaki ciała jak ścisk żołądka czy mdłości, decydujemy się wejść w związek z psychopatą – tylko my wtedy jeszcze nie wiemy z kim weszłyśmy w relację. Sielanka oraz idealny związek stopniowo zaczynają sypać się, a z czasem pojawiają się zachowania przemocowe, upokorzenia, krytyka, cierpienie, samotność. Niestety często ten nieopisany magnes nadal działa. Ufamy bardziej psychopacie niż własnej intuicji, skazując się w ten sposób na horror za życia. 

Psychopatyczny magnes może nas trzymać miesiącami, latami, a nawet przez całe życie. Dlatego tak ważna jest edukacja i świadomość społeczna. Bez tego dalej będziemy pozwalać, żeby psychopaci żyli sobie lekko wśród nas, bez żadnych konsekwencji czy kar. Będziemy im nadal przyzwalać na toksyczne zachowania względem nas oraz naszych dzieci. Od stuleci zło miało silną pozycję na Ziemi. Może edukacja w XXI wieku zmieni nasze życia na lepsze, na życia bez strachu, traum i bólu wskutek poznania, czym dokładnie jest psychopatyczny magnes.


Tutaj przeczytasz, kim jest psychopata: kliknij tu.

4 marca 2021

Dlaczego on to robi? W umyśle psychopartnera

  ZAKAZ KOPIOWANIA. TREŚCI BLOGA OBJĘTE PRAWAMI AUTORSKIMI

© Copyright by MilaM


Dlaczego on to robi? – to pytanie zadaje większość ofiar zaburzonych jednostek. Trudno to pojąć. Psychopatyczny człowiek stopniowo pokazuje swoje prawdziwe oblicze i spod maski dobrodusznej istoty wyłania się chłodny diabłopodobny stwór.

Kiedy my (ofiary, surwiwalki) zadajemy sobie to pytanie: DLACZEGO ON TO ROBI?, często są w nas silne emocje, poczucie wewnętrznego rozpadu, bezsilności, depresji, lęku. Zwykle po długoletnim związku z zaburzonym partnerem stajemy się kłębkiem nerwów, zupełnie jakbyśmy zostały przemielone i wyplute. Zachowanie czy słowa psychopartnera często też wskazują, że winę za wszystko co złe w związku ponosimy właśnie my: ofiary. Dlatego zwykle bywa tak, że zadając to ważne pytanie: dlaczego on to robi, kierujemy je trochę jakby w siebie – doszukując się w samych sobie powodów, dla których zostałyśmy potraktowane w sposób okrutny, poniżający, podły i przemocowy. Prawda jest jednak taka, że nie my zawiniłyśmy i tak naprawdę my jesteśmy ostatnimi osobami, w których możemy szukać powodów, dla których nasz psychopartner stosuje wobec nas przemoc (bez względu na jej rodzaj: fizyczną, psychiczną, werbalną, emocjonalną, ekonomiczną itd.).

Na przykład może być tak, że zadajemy pytanie: dlaczego on to robi, a po chwili dopowiadamy pytania w stylu: co ja mu zrobiłam, dlaczego on mnie tak traktuje, za co mnie tak karze, jaka jest w tym moja wina, co mam zrobić, żeby przestał itp. Tylko, że według mnie oraz moich doświadczeń z psychopartnerem nie tędy droga.

Trzeba sobie uświadomić, że psychopata to jednostka z zaburzeniem osobowości (psychopatyczne zaburzenie osobowości), co jest nieuleczalne. Dlaczego on to robi? Odpowiedź jest jedna: ponieważ taki jest, taką ma naturę. (Co go nie usprawiedliwia ani nie uzasadnia jego bezdusznych zachowań wobec ofiary). 

Psychopata jest: narcystyczny, egoistyczny, egotystyczny, bezempatyczny, pozbawiony sumienia, bezwzględny, chłodny, antyspołeczny.
1. Narcystyczny – Ty masz kochać jego i być mu oddana, a on z Tobą zrobi co zechce
2. Egoistyczny – skupiony na sobie oraz swoich potrzebach
3. Egotystyczny – świat ma się kręcić wokół niego
4. Bezempatyczny – nie współodczuwa z innymi
5. Pozbawiony sumienia – nie ma wyrzutów sumienia ani wewnętrznego głosu żałującego za swoje okrutne nieludzkie czyny
6. Bezwzględny – po trupach do celu, zniszczy każdego (nawet bliskich)
7. Chłodny – jak lód, emocjonalnie nic go nie rusza, ponieważ nie odczuwa jak inni
8. Antyspołeczny – to co dla ludzi jest wartościowe, dla niego jest niczym


W umyśle psychopatycznego człowieka kryje się dużo czerni – mam na myśli dużo nieludzkich pomysłów, opartych na wykorzystywaniu i manipulowaniu innymi w celu osiągania własnych korzyści. Ktoś taki jest egoistyczny i egotystyczny do takiego stopnia, że nigdy nie myśli o drugiej osobie. Wszystko co robi czy mówi to wielka gra. Zachowanie ofiary nie ma tu nic do rzeczy. On krzywdzi, ponieważ taki jest. Jako egoista myśli tylko o korzyści własnej. Ofiara ma być dywanem, po którym on ma deptać, aż go wydepcze i wtedy będzie mógł wymienić na nowy = nową ofiarę do deptania. 

Zadajmy więc to pytanie raz jeszcze: dlaczego on to robi? 
Odpowiedź brzmi: ponieważ taką ma naturę.
Pytanie dodatkowe: czy ofiara ma na to jakikolwiek wpływ?
Odpowiedź: NIE. 

Psychopata jest tak egoistyczny, że nie myśli o drugiej osobie. To znaczy, że jego nie obchodzi, co ofiara będzie czuła. On to robi, bo taki jest, bo sprawia mu to satysfakcję, pożywia go – robi to z egoizmu. Przemoc nie jest czymś co można uzasadnić. Nie można powiedzieć, że to wina ofiary, bo gdyby była inna, to pewnie jej partner by ją bardziej szanował. Bzdura. Psychopartner, przemocowiec, oprawca taki jest i każdą ofiarę traktuje tak samo: na początku ją przyciąga do siebie idealizacją oraz przedstawieniem o wielkiej miłości, a później zaczyna się nad nią pastwić, wyniszczać, bawić się jej życiem, jakby był jej panem.

Siostro Surwiwalko, nie kieruj tego pytania więcej ku sobie. Nie szukaj winy w swoim zachowaniu, słowach, osobowości czy wyglądzie. Nie ma wytłumaczenia dla przemocy, a wina nie leży po stronie ofiary. Nic nie tłumaczy przemocy. Nie próbuj się zmieniać dla niego, nie podporządkowuj się mu, nie oddawaj swojej duszy diabłu. Nawet jeśli dziś zrobisz to co on od Ciebie chce (i zrobisz to wbrew sobie), to za jakiś czas on znowu potraktuje Cię w sposób przemocowy, ponieważ widzi, jak łatwo może przesuwać Twoje granice. On to wszystko robi, ponieważ taki się urodził (w przypadku psychopaty; w przypadku socjopaty czy narcyza wpływ miało środowisko i dzieciństwo), taką ma naturę, taki jest i taki będzie, bez względu na to co zrobi albo czego nie zrobi ofiara. Świat ma się kręcić wokół niego, a Ty masz zatracić siebie, żeby dostarczać mu energii i rozrywki – jak zabawka dla dorosłego chłopca.

6 lutego 2021

Empatia psychopaty

 ZAKAZ KOPIOWANIA. TREŚCI BLOGA OBJĘTE PRAWAMI AUTORSKIMI

© Copyright by MilaM



Stwierdzenie, że psychopata nie ma empatii jest błędne. Psychopata ma empatię, jednak aby to zrozumieć trzeba by wyjaśnić kilka kwestii. Z racji tego, że większość Czytelniczek tej strony to albo ofiary, albo surwiwalki jednostek psychopatycznych, narcystycznych, socjopatycznych, antyspołecznych, to od razu na wstępnie napiszę wprost: nie miej nadziei, empatia psychopaty to zupełnie inny rodzaj empatii, niż ten który prawdopodobnie wzięłaś teraz pod uwagę

Piszę ten tekst – oparty jak zawsze na naukowych pracach oraz doświadczeniu moim, a także innych ofiar i surwiwalek – żeby dać Ci wsparcie i wskazówki, jak sobie radzić, jeżeli z jakiegoś uzasadnionego powodu musisz pozostawać w kontakcie z człowiekiem toksycznym (np. rozwód, sprawy sądowe, wspólne dzieci, wspólny kredyt itp.) lub po prostu odpowiadam, jeżeli się nad tym zwyczajnie zastanawiasz.

Powiedzmy, że jest taka sytuacja (to przykład z mojego życia, gdy byłam w związku z P): mówisz swojemu psychopatycznemu partnerowi, że nie empatii, na co on może odpowiedzieć Ci, że ma. Fakt, o dziwo nie kłamie. Ma empatię. Ale nie taką jakbyś chciała. 

Inna przykładowa sytuacja może być taka, że tłumaczysz komuś z rodziny albo koleżance, że Twój partner nie ma empatii, na co ta osoba – która Twoją sytuację zna jedynie z boku i ze zdawkowych obserwacji – może zareagować, że to nieprawda. Ludzie z zewnątrz widzą jedynie to, co psychofag im zaprezentuje, a z boku naprawdę można dać się zwieść. Bo tak naprawdę psychopata ma pewien rodzaj empatii, i to rzeczywiście wystarcza mu, żeby przetrwać wśród ludzi, zamydlić im oczy i odegrać wiarygodnie swoją rolę zwykłego człowieka.

Nieraz może zdarzało się, że sama się gubiłaś we własnych podejrzeniach. Z jednej strony byłaś pewna, że Twój „bliski” jest pozbawiony empatii, że nie potrafi Cię zrozumieć i nic go tak naprawdę nie obchodzą Twoje uczucia. Z drugiej strony nie miałaś pewności, ponieważ w wielu życiowych sytuacjach potrafił się zachować jakby był dobrym, empatycznym człowiekiem, który szanuje odczucia innych osób. Mózg ofiary psychofaga jest trochę jak w pralce, która nigdy nie kończy prać: raz wolne obroty, raz szybkie, jednak cały czas jest prany. 

Psychopata potrafi się kamuflować w społeczeństwie, wręcz jak kameleon przybiera kolory środowiska w jakim akurat przebywa. Gdyby rzeczywiście był całkowicie pozbawiony empatii, to zapewniam Cię, że nawet dziecko by go zdemaskowało. 

Przejdźmy do meritum. O jaką empatię chodzi?

Są dwa rodzaje empatii, które muszą ze sobą współgrać, aby rzeczywiście można było nazwać człowieka w pełni empatycznym:
- empatia poznawcza
- empatia emocjonalna

Psychopata w mniejszym lub większym stopniu posiada EMPATIĘ POZNAWCZĄ, natomiast BRAK MU EMPATII EMOCJONALNEJ. Teraz wyjaśniam, i zrobię to w najprostszy i obrazowy sposób w jaki dziś potrafię. Pokażę Ci tym, jak działa psychopatyczny człowiek.

O pełnej empatii mówimy, gdy ktoś posiada zarówno empatię poznawczą, jak i emocjonalną. To oznacza, że ktoś musi umieć rozpoznać empatię u innych (empatia poznawcza), jak i musi sam umieć współodczuwać (empatia emocjonalna). Konieczna jest obserwacja plus odpowiednia naturalna reakcja. 

Psychopata jako że posiada empatię poznawczą to doskonale umie rozpoznać i widzi, kiedy ofiara cierpi, choruje, płacze, zwija się z bólu. Z tym że nie ma umiejętności współodczuwania z nią, dlatego jej ból jest mu obojętny. Kiedy nie-psychopatyczna osoba widzi jak drugiej osobie dzieje się krzywda, to natychmiast reaguje, próbując pomóc – a więc widzi plus reaguje. Psychopatyczna osoba widzi czyjąś krzywdę, ale nie reaguje, ponieważ jej mózg nie wysyła takiego sygnału. 

Oczywiście na początku relacji (w fazie idealizacji) psychopata, narcyz, socjopata, czy też każda inna jednostka z zaburzeniem osobowości wiązki B może wydawać się superempatyczny. Taki też może wydawać się osobom z zewnątrz. Niekiedy reaguje odpowiednio na emocje innych, szczególnie w fazie idealizacji, ale robi to nie dlatego, że tak czuje, lecz dlatego, że ma te reakcje wyuczone. Wie co powiedzieć, wie, że trzeba otrzeć łzy płaczącej partnerce, a przede wszystkim, że na początku związku w ogóle nie może jej do łez doprowadzić. On to wie, tylko że to taka wiedza książkowa. A to dlatego, że nie ma empatii emocjonalnej, co oznacza niepełną empatię. 

Empatii nie można się nauczyć. Ona jest naturalna dla ludzi. Natomiast jednostki zaburzone, takie jak psychopata czy narcyz, nie zostały nią obdarzone, dlatego pozostaje im wnikliwe obserwowanie innych i udawanie, że są tacy sami jak pozostali. Tylko, że to jest zwykła gra.

Podsumowując: mówiąc, że psychopata / narcyz nie empatii, stosujemy skrót myślowy. Jeżeli potrafisz wyjaśnić, że rozumiesz, iż psychopata ma empatię poznawczą, lecz nie ma emocjonalnej, to oczywiście kiedy ktoś – czy to sam P, czy ktokolwiek inny – spróbuje podważyć Twoje słowa, to Ty będziesz mogła wyciągnąć Asa z rękawa. Wiedza jest tutaj kluczowa. Świadomość oraz zrozumienie pewnych pojęć także. Im więcej wiesz i rozumiesz, tym wyżej jesteś i tym dalej na drodze uzdrawiania. A im dalej jesteś na swojej drodze własnego rozwoju / uzdrawiania, tym dalej jesteś od psychofaga. 

***
Źródła:
  1. Simon Baron-Cohen, Teoria zła. O empatii i genezie okrucieństwa
  2. wiedza i doświadczenie własne


2 stycznia 2021

Techniki manipulacji w fazie degradacji

  ZAKAZ KOPIOWANIA. TREŚCI BLOGA OBJĘTE PRAWAMI AUTORSKIMI

© Copyright by MilaM 


Na początek przeczytaj część pierwszą:

Następnie część drugą:

Toksyczny związek z psychopatą, narcyzem, socjopatą czy inną jednostką z zaburzeniem osobowości wiązki B składa się z trzech faz: idealizacji, dewaluacji, degradacji. Więcej przeczytasz tutaj: Fazy toksycznego związku z psychopatą. Zaburzona jednostka stosuje pewne techniki manipulacji, które są charakterystyczne dla danej fazy związku przemocowego. 

Faza degradacji (odrzucenia, porzucenia) to trzecia faza toksycznego związku, w której ofiara jest już bardzo zmęczona, zmanipulowana, osłabiona, zdezorientowana, może mieć trudności z prawidłowym postrzeganiem sytuacji, może mieć zaburzony obraz rzeczywistości, mieć depresję, zespół stresu pourazowego (PTSD), traumę i być pod wpływem przewlekłego stresu. Psychopata robił co w jego mocy, żeby doprowadzić ją do takiego stanu. 

Degradacja może być dosłowna, czyli może być to porzucenie. Psychofag (łac. pożeracz duszy) zwykle z dnia na dzień, bez słowa, w najmniej spodziewanym momencie odchodzi i zostawia ofiarę samą, kiedy ta zwykle jest wyczerpana, zdewastowana i bezsilna, czyli kiedy najbardziej potrzebuje wsparcia.

Degradacja może również polegać na „odrzuceniu emocjonalnym, psychicznym”, lecz nie musi być dosłownym porzuceniem. Nie zawsze psychopacie opłaca się porzucać ofiarę. Czasami, a także dla niektórych typów psychopatów bardziej opłacalne jest bycie dalej z ofiarą i sztuczne podtrzymywanie jej przy życiu. Nie zawsze psychopata ma nową ofiarę, a podstawową zasadą jest to, że psychopata porzuca tylko wtedy, gdy ma nową ofiarę. Jeśli nie ma kogoś kogo już uwikłał i omamił, to zostanie z poprzednią ofiarą i będzie się nad nią znęcał, osłabiał i wyniszczał.

Techniki manipulacji stosowane w fazie degradacji to przede wszystkim:
LATAJĄCE MAŁPY
BRUDNE KAMPANIE
FANI
NISZCZENIE
DEPRYWACJA SNU
GASLIGHTING

W relacji z psychopatą wyżej wymienione techniki mogą występować wszystkie lub tylko kilka z nich, mogą też występować techniki inne, spoza listy. Pamiętaj, że to są przykłady głównie z mojego życia, dlatego o nich piszę. Dużo zależy od typu psychopaty, technik manipulacji, a także osobowości i podatności ofiary. W moim przypadku miejsce miało 100% z wyżej wymienionych technik.


LATAJĄCE MAŁPY - są to osoby, które manipulują ofiarą w imieniu psychopaty
BRUDNE KAMPANIE - manipulowanie bliskimi ofiary tak, żeby to psychopatę widzieli jako ofiarę, a ofiarę jako rzekomego oprawcę
FANI - rzekomi przyjaciele psychofaga, których on wykorzystuje


NISZCZENIE

Celem niszczenia jest dosłowne zniszczenie ofiary. W fazie degradacji nie ma już mowy o normalnych zachowaniach psychopaty – maska spada, a jemu nawet nie chce się jej zakładać choćby na moment. Wychodzi z niego prawdziwa natura: chłód, podłość, okrucieństwo, brak empatii.
Psychopata nie cofnie się przed niczym. Nie liczą się dla niego dobro dzieci czy rodziny – jego naprawdę nie obchodzą takie rzeczy. On idzie po trupach do celu. Za wszelką cenę musi wygrać. Oczernić żonę przed sądem? To dla niego żaden problem. Zrobienie z niej wariatki? Pikuś! Przekupienie wymiaru sprawiedliwości? Jeśli go stać, spróbuje. Zmanipulowanie każdego i przeciągniecie go na swoją stronę? Wiadomo, że tak. Robi wszystko co tylko zniszczy ofiarę. 
Niszczenie jest bezwzględne i nieetyczne. Psychopata zaczyna niszczyć dosłownie wszystko to na czym ofierze dotąd zależało, a im bardziej jej zależy, tym bardziej on pragnie jej to odebrać. 

DEPRYWACJA SNU

Celem deprywacji snu jest większa kontrola nad ofiarą. Deprywacja to po prostu przerywanie, przeszkadzanie, uniemożliwianie. Psychopata przeróżnymi sposobami próbuje sprawić, żeby jakość snu ofiary była jak najgorsza. W ten sposób ją osłabia. Brak dobrej jakości snu wybija z równowagi, wprowadza w stan zmęczenia, otępienia, a także sprawia, że jest się bardziej uległą i traci się kontrolę nad własnym życiem. Dokładnie tego chce zaburzony człowiek: osłabić, pozbawić snu, a następnie przejąć kontrolę, wmawiać różne rzeczy, wręcz dyrygować ofiarą. Brak snu prowadzi także do rozdrażnienia, co sprawia, że ofiara może zachowywać się niespokojnie, wpadać w złość, reagować impulsywnie – a to wszystko bardzo psychopacie sprzyja, bo nasila w kobiecie przekonanie, że jest z nią coraz gorzej.


Gaslighting – ta technika manipulacji opisana jest tutaj: Techniki manipulacji w fazie dewaluacji. W fazie degradacji polega na tym samym, z tym że teraz ofiara jest dużo bardziej osłabiona, zmanipulowana, a oprawca jeszcze bardziej okrutny i bezwzględny:

GASLIGHTING

Celem gaslightingu jest podważanie zdrowia psychicznego ofiary oraz wmawianie jej psychicznych chorób i zaburzeń. Przede wszystkim polega na tym, żeby ofiara utraciła kontakt z rzeczywistością oraz uwierzyła w to, że jest z nią bardzo źle. Ofiara ma całkowicie przestać ufać sobie oraz własnym osądom, a wtedy pozostaje jej ufać i słuchać swojego oprawcy, który pragnie mieć nad nią nieograniczoną kontrolę.
Przykłady gaslightingu to wmawianie ofierze choroby psychicznej, projektowanie na nią własnych zaburzeń oraz toksycznych zachowań (np. psychopata coś zrobi, a później wmawia ofierze, że to ona zrobiła), podważanie jej zdrowia psychicznego (np. psychopata może przestawiać w domu rzeczy albo chować jakieś przedmioty, a później twierdzić, że one na pewno były w danym miejscu, więc to ofiara zwariowała skoro coś zniknęło), podrzucanie jej dziwnych przedmiotów, doprowadzanie jej do utraty kontaktu z rzeczywistością i utraty równowagi emocjonalnej. Psychopata nawet przyłapany na gorącym uczynku czy pomimo dowodów na jego oszustwo bądź inne toksyczne zachowanie potrafi bez mrugnięcia okiem wywinąć się i wytłumaczyć swoje zachowanie, a na końcu odwrócić kota ogonem tak, żeby to ofiara myślała, że sobie coś wymyśliła. Gaslighting jest na tyle silny, że ofiara zaprzecza własnym uczuciom i temu co widziała na własne oczy, ufając swojemu oprawcy. 


***
Źródło:
  1. J. MacKenzie, Uwolnij się od psychopaty. Jak odzyskać siebie po toksycznym związku, Wydawnictwo Helion, Gliwice 2018
  2. G. Beck, Zakazana retoryka. Podręcznik manipulacji, Wydawnictwo Helion, Sensus.pl, 2007.
  3. S. Arabi, 7 Gaslighting Phrases Malignant Narcissists, Sociopaths and Psychopaths Use To Silence You, Translated, [w:] https://blogs.psychcentral.com/recovering-narcissist/2019/03/7-gaslighting-phrases-malignant-narcissists-sociopaths-and-psychopaths-use-translated/ 
  4. R. D. Hare, Psychopaci są wśród nas, Wydawnictwo Znak, Kraków 2010.
  5. S. L. Brown, Zakochane w psychopatach, Wydawnictwo Helion, Gliwice 2018.


6 grudnia 2020

Psychopata a narcyz – podstawowe różnice

 ZAKAZ KOPIOWANIA. TREŚCI BLOGA OBJĘTE PRAWAMI AUTORSKIMI
© Copyright by MilaM


Na początek podkreślam, że według mnie, jako byłej ofiary przemocy, nie ma znaczenia terminologia, nie ma też szans na postawienie diagnozy oprawcy. Zaburzeń osobowości jest kilka, możemy mieć do czynienia z: antyspołecznym zaburzeniem osobowości, narcystycznym zaburzeniem osobowości, zaburzeniem osobowości typu borderline, psychopatią, socjopatią, a także z mieszaniem się zaburzeń. Więcej przeczytasz tutaj: Psychopata, socjopata, narcyz, zaburzenia osobowości wiązki B. Dążę natomiast do tego, by powiedzieć jedno: nie ma znaczenia kim ON jest, znaczenie ma w jakim stanie jest ofiara, ponieważ to ona jest wskaźnikiem i dowodem tego, czy człowiek, z którym żyje może być zaburzony

Podobno najczęściej, kiedy ofiara zaczyna szukać odpowiedzi i pomocy w Internecie wyszukuje hasło: psychopata. Robi to z dozą dystansu i wątpliwości, ponieważ większość z nas myśli, że psychopata jest albo seryjnym mordercą, albo szaleńcem biegającym z siekierą, albo przestępcą w więzieniu. Jednak kiedy zaczyna czytać wiarygodne źródła odkrywa coś, co ją może przerazić, osłabić, coś co jest szokujące. Psychopata to ktoś zupełnie inny niż dotąd myślała i wiele wskazuje na to, że jej „bliski” może być osobowością psychopatyczną. Oczywiście typów psychopatów jest wiele: pierwotny, wtórny; psychopatia jest łagodna, umiarkowana, niebezpieczna. Jednak wiele może wskazywać na to, że się żyje z kimś takim. Nie bez powodu szuka się na ten temat informacji w Internecie. 

Bardzo podobnie jest z narcyzem. Narcyz większości kojarzy się z zakochanym w sobie egoistą, aroganckim człowiekiem, którego da się rozpoznać na pierwszy rzut oka, albo chociaż na pierwsze usłyszenie sposobu w jaki się wypowiada. Ale to nie jest prawda. Narcyzm to zaburzenie osobowości, które mało kto rozumie i raczej tylko byłe ofiary narcyzów oraz może garść psychiatrów czy psychologów potrafi prawidłowo o tym zaburzeniu opowiedzieć. Narcyzm też dzieli się na wiele typów: jawny, ukryty itd. I oznacza zupełnie coś innego niż myślą ludzie. 

To jest dla mnie straszne. Oczywiste jest, że mało kto uwierzy ofierze, która ledwie trzyma się na nogach, jest na skraju załamania psychicznego i która woła o pomóc, mówiąc, że jest ofiarą psychopaty albo narcyza. Nieuświadomieni ludzie żyją mitami, nie mają pojęcia, że są to poważne zaburzenia osobowości ani jak te zaburzenia są opisywane przez doświadczonych psychiatrów. Ludzie nie znają prawdy, nie wiedzą, nie rozumieją, i często nie chcą zrozumieć. Dla nich wygodniejsze jest proste myślenie: psychopata to szaleniec z siekierą, narcyz to człowiek, który chodzi z lusterkiem i gapi się w nie, kochając tylko siebie. Bzdura pogania bzdurę, i właśnie takie bzdury są w świadomości większości społeczeństwa. Reszta to psychiatrzy specjalizujący się w tematyce tych zaburzeń oraz my: ofiary, surwiwalki, rodziny i bliscy zaburzonych jednostek. My nie mamy wyboru. My musimy obalać mity. Musimy znać prawdę. Musimy być dojrzalsze i świadome rzeczywistości. Inaczej zginiemy pożarte i przetrawione setki razy przez psychopatów czy narcyzów.

Zanim przejdziesz do dalszej części tekstu proponuję poprzednie wpisy – są to techniki manipulacji stosowane zarówno przez psychopatów, jak i narcyzów:
  1. Manipulacje w fazie idealizacji
  2. Manipulacje w fazie dewaluacji 

Dla ofiary nie ma znaczenia, czy jej „bliski” jest psychopatą, narcyzem, socjopatą czy jeszcze inną zaburzoną osobowością. Jeżeli ofiara jest w złym stanie psychicznym, fizycznym, emocjonalnym, ma depresję, złożony zespół stresu pourazowego (cPTDS), czy może zespół stresu ponarcystycznego (PNSD) – to wskazywać może, że jest w toksycznej, destrukcyjnej relacji, która ją niszczy. Ani psychopata, ani narcyz się nie zmieni, nie zostanie uleczony, nie ma na to lekarstwa ani terapii. Jednak często jest tak, że zastanawiamy się kim on właściwie jest, chcemy znać odpowiedź, tak zwyczajnie wiedzieć. 

Psychopata to ktoś inny niż narcyz, psychopata to również ktoś inny niż człowiek z antyspołecznym zaburzeniem osobowości. Ogólnie cechy oraz zachowania takich jednostek są bardzo podobne, a rozpoznanie takiego zaburzenia niemal graniczy z cudem. Nawet sama ofiara może nie mieć pewności z kim żyje lub żyła. Narcyzm według Marthy Stout nazywa się niepełną socjopatią, jest to wersja light. Można sobie wyobrazić, skoro narcyzm jest łagodniejszy od psychopatii, a potrafi ofiarę wykończyć, to co dopiero życie z prawdziwym psychopatą. 

Zachowania i cechy są podobne. Techniki manipulacji także. Trudno jest zatem wskazać rodzaj zaburzenia. Są jednak pewne kluczowe różnice, w tym co kieruje narcyzem i co się skrywa w jego głowie, a tym co kieruje psychopatą i na czym opiera się jego sposób myślenia oraz działania. Działają podobnie, choć kierują się czymś innym. Tylko nie pomyśl, że skoro narcyz jest łagodniejszy, to da się z nim żyć. NIE. On wyniszcza i drenuje duszę, jest egoistą i egotystą, który nie pokocha ani Ciebie, ani siebie. Nie ma sensu się nad nim litować, bo on to zwyczajnie wykorzysta, a Twoją dobroć z empatią przemieli i wypluje. 

Poniżej opisuję kilka podstawowych różnić między psychopatą a narcyzem. 

Psychopata a narcyz:


JAK WIDZI OFIARĘ?

Narcyz: jako obraz, istotę z obrazka, nie żywego człowieka, lecz właśnie ruchomy obraz; ofiara jest dla niego jakby jego przedłużeniem, a nie istotą niezależną, indywidualną, ona ma mu służyć i się nie sprzeciwiać, ma się z nim zlać w jedną całość, ma zatracić siebie w nim
Psychopata: jako przedmiot, obiekt, zabawkę; odrębny byt, który sam się prosi o to, żeby go wykorzystać, skoro ulega manipulacjom i obdarza zaufaniem


BUDOWANIE (FAŁSZYWEGO) WIZERUNKU

Narcyz: dąży do ideału, doskonałości, perfekcji; tworzy obraz siebie, rodziny, domu jako idealnego, nieskazitelnego, sielankowego, bez skazy; inni mają w to uwierzyć, a narcyz sam też wierzy w ten wykreowany przez siebie obraz, a jeśli ktoś chce mu ten obraz zburzyć, to ponosi karę (zwykle ofiara i dzieci)
Psychopata: wtapia się w tłum, żeby nie wzbudzać podejrzeń, staje się jednym z nas, obserwuje ludzi i naśladuje ich, żeby wiarygodnie odgrywać zwykłego szarego człowieka


FAZA IDEALIZACJI

Narcyz: pragnienie oraz wiara w idealną miłość, w bratnią duszę; on rzeczywiście na początku może w to wierzyć, jednak nie trwa to długo, bo nigdy nikt nie jest w stanie wypełnić jego niekończącej się pogoni za ideałem
Psychopata: uwiedzenie i omamienie ofiary z premedytacją w celu wykorzystania jej później; chłodna kalkulacja, działanie egoistyczne i świadome


PRAGNIENIE MIŁOŚCI

Narcyz: w pewnym sensie tak, lecz nigdy nie pokocha ani siebie, ani nikogo innego
Psychopata: nie, nie jest mu to potrzebne, to tylko środek do celu i sposób na wykorzystywanie innych, puste słowa


ŚWIADOMOŚĆ BYCIA „INNYM”

Narcyz: raczej nie
Psychopata: raczej tak


Więcej na temat różnic i podobieństw możesz przeczytać tutaj:

RÓŻNICE opisane w linku powyzej:
Pytania:
  1. Czy wie, że jest psychopatą/socjopatą/narcyzem?
  2. Czy to genetyczne?
  3. Czy środowisko/wychowanie ma wpływ?
  4. Czy da się wyleczyć?
  5. Czy trafia do więzienia?
  6. Czy spróbuje pójść na psychoterapię, by sobie pomóc?
Kluczowe różnice tkwić mogą m.in. w świadomości bycia innym oraz w kwestiach genetycznych i środowiskowych (wychowania). Niestety są to głównie hipotezy. 


***
Źródła:
  1. S. L. Brown, Zakochane w psychopatach
  2. R. D. Hare, Psychopaci są wśród nas
  3. M. Stout, Socjopaci są wśród nas
  4. A. Lowen, Narcyzm